10 gru 2009

Opublikował Andrzej Tucholski | 4 komentarzy

Moja potrzeba, czyli The Kooks: Seaside

Moja potrzeba, czyli The Kooks: Seaside

Regularnie wraca mi potrzeba wyjechania. Nie do końca istotne jest gdzie, nie jest istotne na ile. Istotne jest z kim. Z kimś, kto mnie zrozumie, kto będzie wiedział, dlaczego myślę to co myślę. Z kimś, z kim odnajdę spokój i takie jedyne w swoim rodzaju poczucie azylu, bycia daleko od każdego innego miejsca, gdzie mogą odnaleźć mnie problemy.

A miejscem tym, przynajmniej w mojej głowie, jest najczęściej wybrzeże. Jest jakaś pusta, ciepła plaża, na której mogę sobie siąść z gitarą i po prostu pograć to, co mi ostatnio chodzi po głowie. Patrzeć się na słońce, na mgły na horyzoncie. I czuć, że obok mnie siedzi ktoś, kto się cieszy z samego faktu siedzenia. Ze mną.

I, no cóż. Na pewno podczas takiego przebywania sobie na samej linii morza zagrałbym przynajmniej raz Kooksowe Seaside. Nie tylko dlatego, że jest jedną z najprostszych do pyknięcia piosenek ever. Również dlatego, że klimatem wpasowuje się w moje myśli idealnie. A i słowami daleko nie odbiega. Lubię. I Ty polubisz.

Bo, choć nie jestem pewnie odosobniony, w mojej potrzebie codziennego pokonywania trudności i miażdżenia przeciwności losu wrodzoną charyzmą, każdy lubi czasem odpocząć. A to właśnie spokój i wyciszenie towarzyszą mi podczas słuchania tego kawałka. Zwyczajnie, niezły jest.

Z pozdrowieniami dla Natalii.

Posty o podobnej tematyce:

  1. Sposób przekazu, czyli The Kooks: Ooh la
  2. Dosłownie, czyli Muse: Can’t Take My Eyes Off Of You
  3. Ja, czyli Fatboy Slim: That Old Pair of Jeans
  4. Samotny blues, czyli coś nowego
  5. Dążąc do czegoś, czyli Sigur Rós: Untitled

Jeśli spodobał Ci się mój blog, zapraszam do subskrypcji RSS.

  1. Ciekawostka dla wytrwałych – obrazek u góry tekstu to moje zdjęcie z maja tegoż roku ;)

  2. Proste, krótkie, ale aż same ręce i nogi chodzą.
    Lubię. :)

  3. Duma says:

    właśnie ich słucham w ramach brytyzowania mego głosu. akcent opanowany :>
    a nad morze pojedziemy wszyscy razem zimą!

  4. Kiedyś całą drogę na angielski o 8 rano słuchałem kooksów. I potem do południa mówiłem jak prawdziwy Brightończyk :p

Skomentuj

  • RSS
  • Blip
  • Twitter
  • Soup.io
  • Facebook
  • GoldenLine
  • LinkedIn
  • DeviantArt
  • Last.fm