Opublikował Andrzej Tucholski | 14 komentarzy
Nowinki, nowinki
Z dniem dzisiejszym blog zmienił nazwę na troszkę poważniejszą. Co za tym idzie – mogę z okazji tego, w pewnym sensie, kamienia milowego już w pełni się pochwalić wdrożeniem paru nowych ciekawostek, przygotowanych specjalnie dla Ciebie, mój Czytelniku.
Jak zapewne Twej nieokiełznanej percepcji nie umknęło – w menu po prawej pojawiła się ostatnio ramka z buttonem prowadzącym na kanał RSS strony oraz reprezentującymi kilka serwisów społecznościowych ikonami-linkami, gdzie szczególnie polecam profil na YouTube z większością filmików i teledysków, o których dotychczas pisałem. Warto go obserwować, gdyż, jak dedukcja podpowiada, będą tam trafiały materiały wzbogacające nadchodzące notki. Ponadto możecie mnie dzięki tym wysoce estetycznym guziczkom łatwo znaleźć na pozostałych najpopularniejszych socialmedia portalach. Kto wie, może ktoś się zasugeruje? :)
I, jako że muszę właśnie wychodzić, wyrażę na koniec zainteresowanie Twoją opinią o tego typu społecznych udogodnieniach. Podoba Ci się i zamierzasz skorzystać, czy są to jedynie zbędne dodatki?
Posty o podobnej tematyce:
Jeśli spodobał Ci się mój blog, zapraszam do subskrypcji RSS.
Trackbacks/Pingbacks
- Przerwa do połowy maja « HGFD – Media Telewizja Radio - [...] Nowinki, nowinki [...]

Ja kocham takie nowości i udogodnienia, ale… będzie mi brakowało “Sephirath’s Blog” w nagłówku. To tak jakby stary Seph umarł. :(
Masz wciąż mój nick w blipie po prawej :p
Nie zamierzam nigdy oddać bez walki mojego ukochanego i używanego wiele już lat nicka (o którego pochodzeniu zresztą kiedyś napiszę być może bo interesujące story), przy czym postanowiłem spróbować trochę bardziej profesjonalnej formy. Zobaczymy, gdzie mnie to zaprowadzi. Ja tam jestem dobrej myśli :)
Ale za mało Sepha już. Teraz bardziej po nazwisku, mniej po ksywce. Szkoda…
A ja Ci powiem, że moje nazwisko znaczy dla mnie dużo więcej niż nick, mimo wszystko :)
Ale wiem do czego zmierzasz. Przy czym, cytując klasyka, “czy róża nazwana inaczej, pachnie mniej pięknie”? ;)
Co do zdania: “A ja Ci powiem, że moje nazwisko znaczy dla mnie dużo więcej niż nick, mimo wszystko :)” – to w pełni rozumiem Twoje podejście. Też chętniej “reklamowałbym” się w Sieci moim nazwiskiem, a nie ksywką.
A co do końcówki odpowiedzi – też się zgadzam, ale… ale… Ty jesteś Seph! I chyba inaczej Cię nie zapamiętam. Stary dobry Seph, jeszcze z Gramu. :>
Ano, jeszcze z Gramu. Co mi przypomina, że muszę się do pewnej bardzo ważnej osoby odezwać. Też ‘jeszcze z Gramu’ ;)
O nicku: wciąż pamiętam “Maślanka? Siemka, Sephirath!” :P
Ooo, legendarna scena ^^
Jeśli chodzi o sygnowanie bloga nazwiskiem, to popieram Twoją decyzję. Raz, że jest to bardziej profesjonalne, dwa – bardziej dojrzałe i raczej od razu wiadomo, że nie trafiamy na “jakiś blog”, tylko na stale rozwijającą się kopalnię świetnych tekstów.
Oby tak dalej!
Scena z Maślanką była epicka.
Masz jeszcze gdzieś te filmiki z urodzin gram.pl ?
Niby mam, ale znaleźć to nie umiem :/
Kurcze, tak czytam ten Twój blog i czytam i z każdym wejściem tutaj coraz bardziej nabieram ochoty na zrobienie własnego kącika w sieci. Mam bloga na gram.pl, ale to mi już nie wystarcza. Coraz bardziej chodzi mi po głowie kupno własnej domeny. Jedynym poważnym problemem, który trzeba przeskoczyć to promocja nowej strony. Trochę czasu zajmie nim wypromuję ją do obecnego (gramowego) poziomu, czy też go przeskoczę. Cóż, czas pokaże.
PS. Jak możliwe zauważyłeś na swoim blogu też w nagłówku mam “Oficjalny blog Piotra Dulskiego”. Zatem wypijmy toast za blogi sygnowane nazwiskiem :D!
Ty to toastować najwyżej soczkiem możesz ;)
Cieszy mnie, że obie z moich decyzji – zarówno ta dawna o własnym blogu jak i najnowsza, o zmianie sygnowania wpisów – spotkały się z pozytywnym przyjęciem. No to tworzę dalej!
żebyś się nie zdziwił :P