10 kwi 2010

Opublikował Andrzej Tucholski | 19 komentarzy

Tragedia dla Polski

Tragedia dla Polski

Notuję co któreś słowo na moich dzisiejszych kursach maturalnych, staram się jakoś relatywnie sporo zapamiętać w związku ze zbliżającą się coraz szybciej maturą. Nagle mój przyjaciel, z którym na owe kursy mam przyjemność uczęszczać, podnosi rękę i nie czekając na reakcję wykładowcy szybko mówi. Dostałem wiadomość od siostry. Rozbił się samolot z delegacją do Katynia, prezydent nie żyje. Chwila ciszy. Prowadzący zajęcia pyta się, czy to nie żart. Po chwili jego komórka wibruje. Włącz TVP Info. Nie, to nie żart.

Zarządzona na szybko przerwa wymusza na nas wyjście na korytarz. Kto może dzwoni do rodziny, do znajomych, coś się jeszcze dowiedzieć. Ja poganiam Internet w telefonie, cudem łączę się z jednym z portali informacyjnych, czytam co się dzieje. Na tamtą chwilę liczby zabitych wahały się od osiemdziesięciu do stu pięćdziesięciu. Szybko skoczyliśmy po kopię konstytucji, sprawdziliśmy co się teraz stanie z państwem. Bo takiej sytuacji jeszcze w historii nie było.

O ósmej pięćdziesiąt sześć, przy czwartym podejściu do lądowania, samolot uderza w drzewa. Paliwo eksploduje na miejscu. Po kilku minutach pierwsze, nieoficjalne jeszcze doniesienia zaczynają przyprawiać dziennikarzy o dreszcze. Gdy MSZ Rosji podaje potwierdzone dane, żadnych ocalałych, prezenterzy w telewizji zaczynają płakać. Zaczynają płakać ludzie w domach. W ułamku sekundy straciliśmy ważnych, mądrych i będących wartością naszego narodu obywateli.

Lista tych, którzy zginęli jest przerażająca. Prezydent wraz z małżonką. Zasłużony prezydent Kaczorowski. Przemek Gosiewski, jakże beztroski ojciec słynnego peronu we Włoszczowej. Krzysztof Putra osieracający ósemkę dzieci, aktywny politycznie i zaufany społecznie Władysław Stasiak, szef NBP Sławomir Skrzypek, sprawdzająca naszą znajomość języka polskiego Krystyna Bochenek, będąca głosem każdej prezydenckiej uroczystości Barbara Mamińska. Wojskowi, pokroju wybitnego Franciszka Gągora lub Kazimierza Gilarskiego. I wielu innych. Bardzo wielu. Często nam bliskich.

Skalę tragedii zauważył cały świat. Depesze, telegramy, nagrania i listy wystosowali głowy państw jak Ziemia okrągła. Najcieplejsze słowa płynęły od naszych najbliższych sąsiadów: Łotyszów, Litwinów, Węgrów, Czechów i Niemców. Kontakty z naszym krajem również ładnie podsumował prezydent USA, Barrack Obama. A także reszta głów państwa, z których krajami utrzymujemy stosunki dyplomatyczne.

Google oddaje cześć ofiarom katastrofy w Smoleńsku

Google oddaje cześć ofiarom katastrofy w Smoleńsku

Podebrałem ten obrazek z kokpitu sawb. Podsumowuje dzisiejszy dzień w cichy, konkretny i prawidłowy sposób. Podobne wrażenie, podobny obraz wymykający się jakiemukolwiek sensowniejszemu podsumowaniu niż “… ech” przez chwilę bił z dzisiejszych wiadomości. Mieszkaniec Smoleńska, jeden z wielu, poszedł z kwiatami pod bramę lotniska. I przeprosił nas, Polaków, do kamery, że to właśnie u nich miała miejsce taka tragedia. I powiedział, że te kwiaty to takie choć trochę, co może nam dzisiaj od siebie dać.

Bo tak naprawdę, podsumowując pod wszystkimi rozważaniami, jeśli mielibyśmy znaleźć w tej tragedii jakiś sens, to byłby on właśnie w tym duchu. W ogólnym nurcie zjednoczenia, by chociaż przez chwilę nie było podziałów politycznych, nie było kłótni. By nie mówić o dzisiejszej historii z niepotrzebnym patosem tylko po prostu coś od siebie dać.

By choć na krótki okres zebrały się odpowiedzialne osoby mające w swych obowiązkach zastąpić ofiary katastrofy w Smoleńsku i przyspieszyły rozwój państwa. Wybory bowiem nadejdą szybciej, niż planowaliśmy i dobrze by było, gdybyśmy dzięki nim zyskali dobrego i umiejącego sobie poradzić na arenie międzynarodowej przywódcę.

Ale o tym dopiero za jakiś czas. Na tę chwilę należy skupić się na dochodzeniu, kto zawinił (wieża nieumiejętnie nawigująca samolotem? Negujący jej postanowienia pilot? Wiek i nieodpowiedni stan maszyny? Czynniki zewnętrzne?) i staraniu się z całych sił, aby negatywne skutki dzisiejszego wydarzenia jak najmniej odbiły się na politycznym i społecznym życiu naszego kraju.

Przy czym, choć może to trywialnie brzmi, nie boję się o to. Patrząc na tłum, który spotkałem dziś po południu przed pałacem prezydenckim wciąż widzę te niesamowitą zdolność do łagodzenia wszystkich napięć dosłownie na przełomie jednego, całkiem szybkiego mrugnięcia. Oglądając wiadomości widzę, że nasz nie taki znowu mały kraj budzi bardzo silne uczucia w przedstawicielach innych narodów świata.

Dlatego też, kończąc, chciałbym przytoczyć dzisiejsze słowa arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego. Otóż miał on przyjemność zauważyć, że cała ta katastrofa wydarzyła się ni mniej, nie więcej tylko dlatego, że “Bóg tak chciał“. I w tym momencie nie mam już nic więcej do skomentowania.

Życzę Ci jedynie siły, aby jakoś się w tym wszystkim odnaleźć. Coś od siebie dać.

A także, nie bez powodu bowiem czytasz te słowa na blogu poświęconym Kulturze, zostawiam Cię razem z pięknymi słowami piosenki Let It Be z repertuaru Beatlesów. Bardzo do nastroju dzisiejszego dnia pasuje.

Autorem zdjęcia głównego jest Piotr “Paparazzo102

Posty o podobnej tematyce:

  1. Open’er Preview
  2. Test sprzętu: Cowon E2
  3. Wisła
  4. Gdzie kupić deskę?
  5. Indie Opera: Traviata

Jeśli spodobał Ci się mój blog, zapraszam do subskrypcji RSS.

  1. Ufnal says:

    O ile nie lubiłem większości z polityków, którzy dziś od nas odeszli, o tyle podwójnie żałuję tego, co się stało. Raz – zginęli ludzie, to tragedią jest zawsze. Dwa – naszemu krajowi ubyło ważnych i cennych osób. Uhonorujmy ich pamięć.

  2. Jak mi ktoś wyskoczy z “błędem pilota” to będę bił po ryju.
    Tragedia na wielką skalę, tyle osobistości odeszło, dzień z pewnością na czarno zapisze się w kalendarzu RP.

  3. Nie należę do tej grupy osób, które będą wylewać łzy i nie planuję cały tydzień chodzić na czarno, ale nie planuję też ujmować wadze wydarzenia i nie nazywać go tragedią.

  4. Borkos says:

    Tez dzis milem rano kursy z WOS’u. Temat wypracowania: Tozsamosc narodowa wsrod Polakow. W trakcie pisania dostalismy inforamcje o tragedii. Przerwalem pisanie i opuscilem budynek. Poszedlem pod palac. I tam zobaczylem tresc mojego wypracowania. To byla tozsamosc narodowa, ktora mozna bylo dostrzec dzis na twarzy kazdego kogo mijalem na ulicy.
    Spoczywajcie w pokoju.

  5. trawiaa says:

    “Bóg tak chciał”. No to ja się nie dziwię, że w takiego Boga nie chcę wierzyć. ;]

  6. Ufnal says:

    trawiaa – jedno słowo: pozdro :)

  7. @trawiaa
    A jaki jest sens wierzenia w Boga, który jedynie rozpieszcza i gwarantuje pełen immunitet? Taka trochę bzdura, wierzyć w coś, co nie wymaga. The path to the Dark Side easy is it ;)

  8. Mefiperes says:

    Trudno cokolwiek mówić w tej chwili. Tysiąc myśli w jedną sekundę, lecz zero słów. Polacy poraz kolejny się zjednoczyli. Tak naprawdę zjednoczyli się nie tylko z sobą, ale i z całym światem. Bo nie tylko nas dotknęła ta tragedia. Rosja, Litwa, Estonia, Łotwa, Węgry(przyjaciele), Czechy, Stany Zjednoczone, Niemcy, Anglia, Hiszpania, Francja, Izrael, Chiny i inni. Bo takie rzeczy nie dzieją się często. Co ja mówię- nigdy nic takiego się nie zdarzyło. Współczuję rodzinom, chorej matce Lecha Kaczyńskiego, dziennikarze(z politykami bardzo dobrze się znali), ale i wszystkim Polakom. Bo jest to trudne przeżycie dla nas i trudno się po takim czymś odnaleźć. Dzisiaj uświadomiłem sobie, jaki byłem głupi, mówiąc źle o Rosji, bowiem pokazali nam, że swoich sąsiadów traktują poważnie i z szacunkiem. Dziękuję zwykłym obywatelom każdego kraju za kondolencje(sam dostałem smsy i prywatne wiadomości ze Stanów Zjednoczonych, Anglii, Francji, Niemiec i Włoch). Dziękuję reprezentantom wszystkich rządów na całym świecie za ciepłe słowa. I dziękuję za szacunek. Może katastrofa ta uświadomi całemu światu, że Katyń to miejsce dla nas szczegółnie ważne pod względem historycznym. I mam nadzieję, że stosunki polsko-rosyjskie będą stały na wysokim poziomie.

  9. Jedno można dobrego o tej tragedii powiedzieć już na pewno. Niezależnie od temperatury naszych stosunków z państwami okolicznymi, bywały to ostatnio stosunki trochę przyschłe, mniej aktywne.

    A w ciągu dzisiejszego dnia każdy z nich nabrał tempa i teraz do czegoś prowadzi. Aktualnych rządzących już teraz obowiązek, aby prowadził do dobrego.

  10. Antoni says:

    W Polsce nic się nie zmieni po tej tragedii. Jeśli ktokolwiek wierzy, że partyjna napierdalanka ustanie choć na moment, oznajmiam niewesoło: ona właśnie teraz wybucha ze zdwojoną siłą, lecz skryta za kulisami. Dziesiątki ludzi w sztabach partii rozmyślają w tej chwili, jak ugrać kilka punktów procentowych na tragedii, czyją kandydaturę prezydencką wystawić w miejsce tragicznie zmarłych.

    W dodatku takie wydarzenia nigdy nie mają pozytywnych skutków (przykładem choćby 9/11 i cała “War on terror”) Ludzie, którzy zastąpią poległych na stanowiskach nie będą lepsi. A społeczeństwo polskie po kolejnym narodowym zrywie martyrologicznym (jakiś dziadek pokazywał mi dziś na ulicy zdjęcia Kaczyńskiego niczym święte relikwie…) wróci do zwykłego stanu.

    Jedynym optymistycznym akcentem jest naiwna nadzieja, że Platforma będzie mogła przeprowadzić reformy administracji, służby zdrowia, emerytalną, szkolnictwa. Ale czy naprawdę ktoś jeszcze wierzy, że zależy im na modernizacji kraju? Że naprawdę mają wizje zmian? Determinację by wprowadzić je w życie?

    A Tusk przytulany przez Putina mnie jakoś nie wzrusza. Dla mnie rosyjskie władze to zwyczajni bandyci i chociaż w interesie państwa jest by się z nimi dogadać, dyplomacja nie ma tu realnego znaczenia. W dobre intencje mafijno-biznesowych karteli z założenia nie wierzę.

  11. Borkos says:

    @trawiaa
    Życie to nie jest gra, gdzie Bóg jest okienkiem w które wpisujesz modlitwę wciskasz enter i nagle dostajesz to o co poprosiłes.
    Bóg czasem doświadcza ludzi i nie jest to nic nowego. Na pewno nie jedna katastrofa w histori ludzkosci się jescze wydarzy. Jedyne co mozemy zrobic to nadac tej ofierze jakiś cel, jakiś sens, by to zdarzenie rzeczywiscie cos zmienilo w nas, w naszym państwie. Wierze i mam nadzieje, że tak może się stac. Może moja wiara jest dziecinna i naiwna, ale nie chce tracic nadzieji w to że ludzie są dobrzy i że potrafią współpracowac w harmonii. Różnice miedzy ludzmi zawsze były i będą, ale chyba każdy się zgodzi, że sposób dyskusji i poziom debaty był poniżej jakiegokolwiek poziomu. Chciałbym, żeby to sie zmieniło. Teraz jest dobra okazja na taką zmianę.

  12. Baluk says:

    Cały wpis okej, tylko trochę bez własnego zdania.
    Ale ostatnie słowa, ,,Bo Bóg tak chciał” mnie rozbawiły. Bo przypomniały mi się teksty o Bogu miłosiernym, dobrym, kochającym i obrazek, a raczej statystyka, kto zabił więcej osób w Biblii. ;)

  13. Przytoczone przeze mnie cytaty są moim zdaniem :)

  14. donard says:

    “Coś się kończy, coś się zaczyna.”

  15. Ufnal says:

    Czemu zawsze musi zejść na religię? -.- xD

  16. Jaco says:

    Zgadzam się z tym, że poza tymi smutnymi minami każdy z polityków rozważa już możliwe scenariusze kraju. Faktem jest, że PO może teraz nieźle namieszać i powprowadzać wreszcie ustawy jakie chce. Skończy się jakiś impas w którym trwała Polska. Co do udziału w tym wszystkim Boga (w którego nie wierzę), to tłumaczenie katastrof i tragedii na świecie wystawianiem na próbę ludzkości jest równie bezsensowne, co doszukiwanie się rzekomych cudów w np samoistnych uzdrowieniach. To mam rozumieć, że Bóg ingeruje za wstawiennictwem Papieża, żeby “uzdrowić” jakąś starą babę a zabija tysiące dzieci na Haiti? dobre….

  17. Jaco, jedną z podstaw wiary w Boga jest świadomość, że się Go nie ogarnie :)

  18. Jaco says:

    Podstawy wiary w Boga wyparowały ze mnie w dzieciństwie, kiedy zacząłem się w to wgłębiać i zadawać pytania, na które osoby duchowne nie potrafiły znaleźć odpowiedzi. Nie mówię, że wiara jest zła, ale uważam, że można być prawym i kochającym człowiekiem bez fanatycznego oglądania się na przykazania itp… :)

  19. Ja nie zadawałem pytań bo miałem świadomość, że i tak nie uzyskam odpowiedzi. W niczym mi to nie przeszkadza. Wiara zakłada wiarę, nie zaś wiedzę. Poza tym dobrego nauczyciela trzeba sobie samemu znaleźć, zakładanie, że dostaniesz takiego “bo masz akurat ochotę poświęcić Bogu parę chwil” jest chyba przegięciem.

    Polecam http://www.kazaniaksiedzapiotra.pl/ , to nasz warszawski duszpasterz akademicki. Spróbuj, spodoba Ci się :)

    I z innej strony – ja mam przyjemność żyć względnie zgodnie z przykazaniami (na tyle na ile mi akurat pozwalają zmienne niestety chęci), staram się być i prawy i kochający na tyle na ile mogę a nigdy mi się nie wydawało, bym cokolwiek fanatycznie wyznawał. Kwestia wyboru, nie definicji :)

Trackbacks/Pingbacks

  1. Tragedia dla Polski | Infolandia - [...] post by Andrzej Tucholski and software by Elliott [...]

Skomentuj

  • RSS
  • Blip
  • Twitter
  • Soup.io
  • Facebook
  • GoldenLine
  • LinkedIn
  • DeviantArt
  • Last.fm