Opublikował Andrzej Tucholski | 7 komentarzy
Open’er
Zbliża się chyba największy polski festiwal dobrego brzmienia. Już za niecałe dwadzieścia tygodni lotnisko Gdynia-Kosakowo wypełni się po brzegi fanami rocka, elektro, popu, dowolnie rozumianego indie i masy innych gatunków. Będą tam, zbiorczo mówiąc, fani genialnej muzyki, z którym każdym jednym znajdzie się jakiś wspólny temat do rozmowy.
Pogowanie przed sceną będzie trwało całe godziny a spanie zostanie chwilowo odwieszone na kołek jako czynność niekonieczna. Wiesz, co to oznacza.
Zbliża się Heineken Open’er Festival 2010.
Czytaj dalejOpublikował Andrzej Tucholski | 8 komentarzy
Wyjątkowość
Znasz to uczucie, kiedy każda komórka Twojego ciała ma ochotę na zdrową dawkę nonkonformizmu? Całkiem fajna sprawa. Tylko pozostaje zawsze pytanie – czy tym razem znowu pozostaniesz na etapie marzeń i planów czy też spożytkujesz w końcu porcję uwolnionej znienacka adrenaliny odrobinę ciekawiej. Angażując się, na przykład (o czym miałem przyjemność już raz pisać, w innym kontekście). Angażując się w coś nowego. W coś, czego jeszcze nie było w Twoim życiu. Brzmi dobrze?
Czytaj dalej
Opublikował Andrzej Tucholski | 3 komentarzy
Walentynki
Lubię ten dzień. Jest przyjemny, pogodny. Jest kolejną okazją by wymyślić dla Tej ważnej nam osoby prezent, by spędzić kilka poprzednich wieczorów myśląc, czym najbardziej ją ucieszymy. I choć jest dniem jak każdy inny, nie różniąc się technicznie od poprzednich niedziel tegoż pięknego roku, jest w powietrzu coś wyjątkowego. Być może nawet zdarzy się cud i przestaniemy na tę parę chwil mieć dość zimy i wyglądać usilnie wiosny?
Czytaj dalejOpublikował Andrzej Tucholski | 11 komentarzy
Samotny blues, czyli coś nowego
Przyjemny wieczór. Dzięki pewnym szerzej zakrojonym planom dotyczącym mojego pozostałego internetowego projektu dorwałem się do biblioteki prześlicznych tematów graficznych dla blogów opartych o silnik Wordpress. Widzicie pierwsze rezultaty. Dorwałem się również do melodii, która chodziła mi po głowie już od kilku tygodni. A teraz słucham jej w kółko.
Towarzyszy mi przy ostatnich poprawkach do nowego wyglądu mojej strony. Z powodu kilkunastu drobnych niesnasek z kodem skryptu musiałem wyciąć parę przyjemnych gadżetów ze strony głównej, ale już wkrótce będą nań w pełni i oficjalnie. Efekt końcowy bardzo mi się podoba. Jest lżej, o podobnym wydźwięku, odrobinę poważniej. Jakoś jakby spokojniej. Ciszej.
Czytaj dalejOpublikował Andrzej Tucholski | 6 komentarzy
W końcu wolne
Wiem, że masz mi brak regularnych aktualizacji bloga wybitnie za złe. Ale, o ile mogę to stosować jako argument, trwają moje ferie. A miniony pierwszy semestr z rożnych powodów (i, jak łatwo wnosić, niekoniecznie tych szkolno-obligatoryjnych) do najłatwiejszych nie należał. Może kiedyś napiszę, dlaczego. Zobaczymy.
Aktualnie spędzam czas w Sopocie.
Wyobraź sobie skute lodem morze. Skute aż po redę. Dodaj do tego wieczorną mgłę i wszystkie klocki, z których zbudowano to nadmorskie miasto. Dziewiętnastowieczne połączenia kamienic z dworkami. Latarnię morską z nigdy nie słabnącym słupem dymu bijącym w chmury. Blisko stuletni Grand Hotel o iluminowanej fasadzie. Dzwony z kościelnych wież bijące w totalnej ciszy (nie ma fal przy takim zlodowaceniu) na nocne, pełne godziny.
Czytaj dalejOpublikował Andrzej Tucholski | 13 komentarzy
Kinowo, czyli Ipla.tv
Iść do kina czasem nie mam czasu. Kupić sobie potem to, na co chciałem iść, na DVD, za drogo. Wypożyczyć też mi się nie chce, bo musiałbym tyłek z domu ruszać. Ściągnąć zaś nie ściągnę, bo nie chcę nikogo okradać. I co wtedy?
No, i wtedy pojawia się taka ipla.tv. Nie do końca strona internetowa, nie do końca osobny program. Niby telewizja internetowa, ale też wypożyczalnia filmów i platforma społecznościowa. Mający ogromne ambicje, reklamowany gdzie popadnie projekt. Jak sobie radzi?
Czytaj dalejOpublikował Andrzej Tucholski | 10 komentarzy
No, ekipa, pomagamy!
Co tu dużo mówić. Jest sobie Zuzia, która nie jest sobie taką zwykłą dziewczynką. Jest dziewczynką zuchem, przeżyła bowiem poród z ekstremalnymi komplikacjami. Uszkodziła sobie jednakże wówczas splot ramienny i ma pełen bezwład lewej rączki.
Ona już udowodniła, że radzi sobie w nieokiełznanie trudnych sytuacjach. Teraz nasza kolej ją wyręczyć i pomóc w kosztownej rehabilitacji. Widzisz, jak ładnie przybija Ci żółwika z fotki po prawej? Takiej fajnej dziewczynie byśmy nie pomogli piątakiem w leczeniu?
Bez żartów. Oczywiście, że pomożemy!
Czytaj dalejOpublikował Andrzej Tucholski | 4 komentarzy
Nie zapomnisz tego
Czerwony Krzyż i Health Oslo zorganizowali akcję badającą słuch internautów. Przyznam się, że zajrzałem na stronę projektu dosyć ochoczo – słucham dużo muzyki i, nie ukrywam tego, lubię cieszyć się nią dosyć głośno. Martwię się o jakość mojego odbierania dźwięków. Dlatego podjąłem się testu niezwłocznie.
A to, co napotkałem po pierwszych paru bipnięciach kontrolnych, zwyczajnie pozbawiło mnie tchu. I nie, nie jest to żaden idiotyczny filmik w stylu “cisza, cisza, głośny huk i japa trupa”. Zostanie Ci pokazany rezultat badań. Zdziwisz się. I zdrowo zastanowisz.
Test do wzięcia tutaj, za link zaś dziękuję Natalii Hatalskiej.
Czytaj dalej